poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Nad przepaścią

 Dlaczego czasem życie boli za bardzo i jak znaleźć drogę powrotną? 

Każdy z nas, bez względu na to, jak bardzo stara się zachować pozory siły, zna to dojmujące uczucie, gdy otaczający nas świat staje się nagle zbyt głośny, zbyt wymagający, a wszechobecna presja otoczenia zaczyna przypominać zaciskającą się pętlę, z której nie sposób się wyplątać bez pomocy z zewnątrz. Czasem to, co czujemy, nie jest tylko zwykłym „gorszym dniem”, jesienną chandrą czy chwilowym spadkiem nastroju, ale staje się przejmującym, paraliżującym poczuciem stania nad krawędzią głębokiej, mrocznej przepaści, pod którą widać jedynie przerażającą ciemność, ciszę i pustkę, a w rubryce „Świat Nastolatków” nie boimy się zadawać nawet najtrudniejszych pytań, dlatego dziś chcemy otwarcie porozmawiać o tym, o czym dorośli tak często mówią jedynie szeptem lub wcale: o kryzysach psychicznych, narastającym poczuciu beznadziei oraz o tym, że każda, nawet najbardziej stroma przepaść, ma gdzieś swój bezpieczny, drugi brzeg. Kiedy docierają do nas tragiczne informacje o kimś z naszego otoczenia, kto zdecydował się na ostateczny krok i odebrał sobie życie, wszyscy zostajemy z milionem pytań bez odpowiedzi, czując paraliżujący ból, szok i totalne niezrozumienie, ale warto zrozumieć, że zanim dojdzie do tej ostatecznej tragedii, młody człowiek zazwyczaj przemierza długą, samotną i wyczerpującą drogę, na której znaki ostrzegawcze są widoczne dla każdego, kto potrafi patrzeć sercem, a nie tylko oczami. Przyczyn takiego stanu ducha jest mnóstwo i absolutnie żadna z nich nie powinna być nazywana błahą czy nieistotną, ponieważ dla kogoś, kto dopiero uczy się zarządzać swoimi emocjami i budować swoją tożsamość, domowe burze, nieustanne konflikty z rodzicami, wychowywanie się w rodzinie niewydolnej wychowawczo czy bolesne, pierwsze zawody miłosne są jak potężne trzęsienia ziemi, które w jednej chwili burzą fundamenty poczucia bezpieczeństwa. Żyjemy w czasach niezwykle trudnych dla osób o podwyższonej wrażliwości, gdzie współczesny nastolatek bywa wystawiony na bezlitosną, publiczną ocenę rówieśników, a internet, fora i media społecznościowe, zamiast dawać realne wsparcie, stają się często miejscem wyrafinowanej manipulacji, gdzie w mrocznych zakamarkach sieci gloryfikuje się samookaleczanie, promuje „estetykę smutku” i tworzy niebezpieczną modę na autodestrukcję, która wciąga jak bagno. 







Często słyszymy w swoim otoczeniu, na korytarzach szkolnych czy w prywatnych wiadomościach zdania takie jak „wszystko straciło sens”, „jestem tym potwornie zmęczony i chcę tylko spać” albo „niedługo już nie będziecie mieć ze mną żadnych problemów” – musimy z całą mocą zrozumieć, że to nie są tylko dramatyczne frazy rzucane na wiatr, ale realne, rozpaczliwe wołanie o pomoc i prośba o to, by ktoś nas wreszcie zauważył, wysłuchał bez oceniania i poświęcił nam ten bezcenny czas, którego zabieganym dorosłym tak często brakuje. Jeśli zauważasz u samego siebie, że coraz bardziej izolujesz się od bliskich, tracisz zainteresowanie pasjami, które dawniej sprawiały Ci radość, a Twoja twórczość – wiersze, rysunki, posty czy playlisty – zaczęła krążyć obsesyjnie wokół tematu końca i śmierci, albo jeśli w przypływie rezygnacji zacząłeś rozdawać swoje cenne przedmioty znajomym, to wiedz, że są to czerwone flagi, których absolutnie nie wolno ignorować, bo są one sygnałem, że Twoja psychika kapituluje pod ciężarem lęku. Pamiętaj, że próby ucieczki od problemów poprzez substancje psychoaktywne, ryzykowne zachowania czy agresję skierowaną przeciwko własnemu ciału to tylko chwilowe, złudne zagłuszenie bólu, który w rzeczywistości wciąż tam jest i narasta, a prawdziwa odwaga i siła tkwią w przyznaniu się do własnej bezsilności i odważnym poproszeniu o wsparcie, ponieważ dorastanie to skomplikowany proces budowania własnej wartości, która pod żadnym pozorem nie zależy od Twoich ocen w szkole, wyglądu zewnętrznego czy liczby polubień pod zdjęciem na Instagramie. Często lęk przed życiem i wchodzeniem w dorosłość staje się tak paraliżujący, że młody człowiek rezygnuje z walki o siebie, ale musisz wiedzieć, że profesjonalna pomoc istnieje i sięganie po nią nie jest powodem do wstydu, lecz dowodem dojrzałości – psychoterapia, rozmowa z zaufanym nauczycielem, pedagogiem szkolnym czy anonimowy kontakt z telefonem zaufania 116 111 to liny ratunkowe, które potrafią wyciągnąć człowieka z najgłębszej, najczarniejszej ciemności, dając nową perspektywę. Twoje życie nie jest tylko Twoją prywatną sprawą, jesteś unikalnym i niezwykle ważnym elementem tego wielkiego świata, Twoje ukryte talenty, Twój śmiech i Twoja przyszłość mają ogromne znaczenie, nawet jeśli w tej konkretnej chwili czujesz się całkowicie niewidzialny, niepotrzebny lub odrzucony przez grupę. Reaguj natychmiast także wtedy, gdy widzisz, że Twój kolega lub koleżanka drastycznie się zmienia, staje się apatyczny, rezygnuje z życia towarzyskiego lub mówi o beznadziei, bo czasem jedno proste, szczere pytanie „co u Ciebie naprawdę się dzieje?” i poświęcenie komuś godziny uważnego słuchania może dosłownie uratować czyjeś istnienie i odmienić bieg historii. Nie musisz stawać nad tą przepaścią w samotności, pozwól sobie pomóc, zaufaj komuś dorosłemu, kto potrafi milczeć i słuchać bez wygłaszania kazań, i zawsze pamiętaj, że choć teraz nad Twoim życiem kłębią się gęste chmury i widzisz tylko nieprzeniknioną mgłę, to za nią wciąż znajduje się słońce i Twoja wielka szansa na życie, które z każdym dniem, przy odpowiednim wsparciu, będzie stawało się lżejsze, jaśniejsze i pełne chwil wartych przeżycia. Gdzie szukać pomocy? 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (bezpłatny, 24/7) 22 484 88 01 – Antydepresyjny Telefon Zaufania Fundacji ITAKA 800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka 










czwartek, 22 czerwca 2017

Przechytrzyć zwyrodnialca



Do napisania tego artykułu zainspirowały mnie ostatnie wydarzenia, jakie miały miejsce w naszym regionie. Chyba każdy z nas słyszał o nagłaśnianej w mediach akcji ''Uwaga Pedofil'', która wzbudziła wiele obaw wśród rodziców dzieci w wieku szkolnym.
O mężczyźnie, który wabił dzieci w celu wykorzystania seksualnego było głośno przez kilka tygodni. Wiele szkół prowadziło w tym czasie apele nawołujące do ostrożności.
Coraz częściej słyszy się o pedofilii w zamkniętych środowiskach, takich jak domy dziecka czy placówki duchowne. Tam właśnie dochodzi do częstych czynów pedofilskich. Właśnie w takich miejscach pedofilia jest niezwykle ciężka do wykrycia. Dlaczego? Wynika to z pewnością z faktu, że w owych środowiskach niemożliwe jest kontrolowanie przez lokalną społeczność.
Oczywiście, nie można generalizować, obwiniając wszystkich duchownych czy opiekunów placówek wychowawczych o czyny pedofilskie.  Warto jednak mieć rękę na pulsie i uświadamiać dziecko, co jest dozwolone, a co nie. Kto może nas dotykać i w jaki sposób. Z dziećmi koniecznie trzeba rozmawiać o zagrożeniach – by wiedziały, jakie zachowanie dorosłych jest podejrzane,  i że takich zdarzeń nie należy ukrywać.
W nawiązaniu do tych wydarzeń, postanowiłam prosić również Was  kochane dzieci i nastolatkowie o więcej czujności a mniej zaufania wobec nieznajomych, gdyż najbardziej skutecznym narzędziem w walce z pedofilią jest właśnie zachowanie czujności oraz jak najwcześniejsza edukacja.
Czym jest pedofilia w oczach nastolatka?





Z pewnością kojarzymy ją z wykorzystaniem seksualnym dziecka, które  nie  potrafi  w  pełni  zrozumieć  oraz udzielić na nią świadomej zgody.
Może zabrzmi to dziwnie, ale wielu rodziców nie chce dopuszczać do siebie myśli, że ich dziecko może zostać skrzywdzone. A co jeśli do tego dojdzie? Moim zdaniem, postawa rodzica, który przejawia niechęć do podejmowania rozmów z dzieckiem na temat wykorzystania seksualnego jest swego rodzaju brakiem umożliwienia mu obrony w razie zagrożenia.
Pamiętamy Drodzy Rodzice, że jeśli dziecko będzie wiedziało, czym jest przemoc seksualna, istnieje większa szansa, że gdy jej doświadczy, powie o niej i nie dopuści, by sytuacja się powtórzyła.
Żyjemy w społeczeństwie, gdzie występuje wiele rodzin nie tolerujących koncepcji przekazywania dziecku wiedzy dotyczącej seksu. Dla mnie to jest niezrozumiała postawa.
Dziecko często podejmuje temat seksu, gdyż dla niego to coś oczywistego. Mądry rodzic znajdzie adekwatną do wieku dziecka odpowiedź, inny zaś zareague zmieszaniem, konsternacją a nawet zmianą tematu.
Taka postawa rodziców utwierdzi dziecko w przekonaniu, że temat seksu jest kwestią, której poruszać nie należy w zaciszu domowym. Zacznie szukać odpowiedzi gdzie indziej. A co jeśli znajdzie ją u boku pedofila?

Starajmy się mówić dzieciom, że:
 są na świecie dorośli, którzy wyrządzają krzywdę,
 nie wolno ufać obcym,
 nie wolno pozwalać obcym na dotykanie,
 nie wolno się oddalać z miejsc sobie znanych,
 nie wolno przyjmować żadnych prezentów od obcych,
nie powinno się nikomu poznanemu w sieci podawać swojego prawdziwego nazwiska, adresu, a nawet maila

Drodzy Rodzice, bądźcie dla dziecka pierwszą linią obrony,  uświadamiajcie je o sygnałach świadczących o pedofilii oraz przygotujcie je do skutecznego odpierania ataków. Niech dziecko zdaje sobie sprawę z tego, że pedofil jest zazwyczaj zbyt sprytny, by stosować wobec ofiary przemoc. Woli raczej stopniowo ją usidlić. Porozmawiajcie o tym z dzieckiem.

Drodzy Nastolatkowi, dla Was również apel!

Z racji tego, że temat pedofilii z pewnością jest Wam już znany, apeluję o więcej odwagi. Nie pozwólcie, by plaga nadużyć seksualnych odebrała Wam odwagę w chwili domniemania lub pewności o czynach pedofilskich wobec bezbronnych dzieci. Reagujcie. Zgłoście sprawę na policji, udajcie się do najbliższego Centrum Pomocy Rodzinie, MOPS-u, szkoły, gdziekoliwek. Liczy się każdy krok zrobiony w kierunku uratowania bezbronnego dziecka. Nie wolno Wam zapominać, że czyny pedofilskie pozostawiają ślad na psychice dziecka do końca życia.
Zachęcam również do skorzystania z pomocy Fundacji Dzieci Niczyje, która uruchomiła stronę internetową www.116111.pl, za pośrednictwem której można anonimowo zadawać pytania przez całą
dobę.









środa, 21 czerwca 2017

Wartościowe brzydkie kaczątko





Dlaczego coraz więcej młodych ludzi miewa kompleksy, które dotyczą nie tylko wyglądu lecz cech osobowości, charakteru czy nawet preferencji?
Z czego one wynikają i jak wpływają na dalsze losy ?
Kompleksy to nic innego, jak wytwór naszej psychiki, przez który czujemy się brzydcy, niepotrzebni, gorsi a nawet beznadziejni.
Źródłem pojawienia się kompleksów może być również nasza pozycja społeczna i stan portfela.
Przyszło nam żyć w czasach, że gonitwa za pieniądzem, sławą czy zaistnieniem staje się zjawiskiem powszechnym. Osoba, która nie może odnaleźć się w tej rzeczywistości, niejednokrotnie popada w kompleksy.


 Twarz, Oko, Dziewczyna, Piegi, Portret



Kompleksy pojawiają się niestety już w wieku nastoletnim. Jeśli nasi rodzice często niezadowoleni z nas lub wymagają od nas wyników w nauce czy sporcie, których po prostu nie możemy osiągnąć. Także nagminne porównywanie nas w stosunku do innych, negatywnie wpływa na poczucie pewności siebie i samoocenę. Każdy z nas jest jednostką ludzką, która posiada wysoko rozwinięty zmysł obserwacji. Obserwując sukcesy innych ludzi, a nie zawsze zauważamy swoje. Również media przyczyniają się do większej liczby zakompleksionych młodych ludzi. Za ich pośrednictwem dostrzegamy bogatych, szczupłych i pięknych. Właśnie z mediów dowiadujemy się, jak można upodobnić się doideału człowieka, czyli osoby szczupłej, dostatniej i o względnie wysokiej pozycji społecznej. Zaczynamy wierzyć w to, że tylko ''tacy'' mogą być podziwiani.
Ulegając presji mediów, które narzucają nam nierealistyczny wzór kobiety, tracimy pewność siebie, czujemy się gorsze. Taka fascynacja wyidealizowanymi osobami ze show biznesu, które tak naprawdę nie istnieją, pogłębia nasze niskie poczucie wartości i zwiększa kompleksy.
A nie zapominajmy, że to właśnie niska samoocena jest jedną z największych przeszkód w realizowaniu swoich marzeń i rozwoju osobistym. Samoocena stanowi istotną rolę nie tyle w poznawaniu samego siebie, jak w kierowaniu swoim zachowaniem, stosunkach interpersonalnych oraz w realizacji planów i dążeń życiowych. Będąc osobą zakompleksioną powstrzymujemy się przed realizacją marzeń i planów.
Taka postawa jest niezwykle krzywdzącą dla nas, młodych osób, które wkraczają w próg dorosłości. To właśnie kompleksy mogą stać się przyczyną nieznośnego, irracjonalnego bólu. Ukrywanie ich przed otoczeniem, odgrywanie rolizdobywcy świata,  udawanie kogoś, kim nie jesteśmy prowadzi do tego, że popadamy w dołek psychiczny.

 Modelu, Piękne, Kobiet, Ludzie

Czyż nie lepiej jest się wygadać i mieć odwagę rzec o swych kompleksach na głos?
Poczujemy się zdecydowanie lepiej, nie będziemy musieli grać, pozbędziemy się drugiego ''ja '',  które nie pozwala nam cieszyć się tym, co mamy.  Ludzie stawiają sobie wysoko poprzeczkę, nie pozwalają sobie na błędy. To jednak na dłuższą metę może okazać się wyniszczające. Koło się wówczas nakręca. Powstaje bowiem kolejny aspekt, który stanie się przyczyną wstydu.
Nie popadajmy więc w kompleksy. Drodzy Nastolatkowie, każdy z nas jest inny. Akceptujmy więc siebie i przyjaciół, takimi jakimi są. Młodość jest zbyt krótka, by tracić ją na zamartwianie się zbędnymi kilogramami czy piegami.


 Dziewczyna, Uśmiecha Się, Kobiet





sobota, 10 czerwca 2017

Wykolejeni na starcie

Liczba nieletnich lub młodocianych sprawców przestępstwa, którzy podlegają najwyższemu wymiarowi kary wzrasta w naszym kraju w zaskakującym tempie.
Spróbujmy się zastanowić nad czynnikami mogącymi predysponować młode pokolenie Polaków do łamania prawa.
Jednym ze źródeł takich zachowań jest z pewnością rodzina dysfunkcyja czyli taka, która nie zaspokaja potrzeb emocjonalnych dziecka,  nie zapewnia mu bezpieczeństwa. W rodzinie takiej nie występują odpowiednie warunki do prawidłowego rozwoju. Ma to ogromny wpływ na zdrowie psychiczne dziecka.
Warto tutaj wspomnieć o problemie alkoholowym, jaki występuje w rodzinie. Nadużywanie alkoholu przez rodzica jest dla dziecka ważnym predytorem zachowań przestępczych. W rodzinie takiej występuje, poza wrogą atmosferą i nieustannymi konfliktami, również przemoc domowa. Niejednokrotnie się zdarza, że częste kłótnie czy  stosowanie przemocy, doprowadzają nieletniego do podejmowania drastycznych kroków. Często się słyszy o popełnieniu zbrodni przez nieletniego, które w jego oczach jest swego rodzaju odwetem za wieloletnie krzywdy. Ogromny wpływ na psychiczne funkcjonowanie nieletniego ma niewątpliwie fakt, że staje się on świadkiem popełnienia przestępstwa przez rodziców. Można tutaj wymienić m.in molestowanie, wykrzystywanie seksualne, bicie czy znęcanie psychiczne.


Nie ma jednak reguły, kto dopuszcza się łamania prawa.Czy jest to dziecko z rodziny patologicznej, czy rozpieszczony dzieciak dobrze usytuowanych rodziców. Niestety, coraz częściej na komendzie lądują dzieci "z dobrych domów". Wymuszeń, oszustw i przemocy dopuszczają się ci, którym rodzice gwarantują wszystko, oprócz własnego czasu i uwagi.  A niestety to też swego rodzaju dysfunkcja.
Bardzo duży wpływ na kształtowanie się zachowań przestępczych ma również środowisko rówieśnicze. Weźmy za przykład szkołę. To miejsce, w którym młody człowiek nie tylko zdobywa wiedzę, ale uczy się też działać w grupie. Często więc nawiązuje niewłaściwe relacje z innymi. Wiadomo, że stosowanie przemocy czy agresji są nieodłącznym elementem dużych zbiorowisk. Coraz częściej słyszymy bowiem o różnego rodzaju aktach przemocy, które przybierają groźniejsze formy stanowiące zagrożenie dla zdrowia i życia uczniów. W wielu szkołach, poza mobbingiem czy szykanowaniem, dochodzi do gwałtów i zabójstw. Ofiarami są nie tylko uczniowie ale i nauczyciele.  Jakie są przyczyny popełniania przestępstw w środowisku równieśniczym?


Jedną z nich jest z pewnością chęć zwrócenia na siebie uwagi. Młody człowiek, który nie może zaimponować rówieśnikom dobrymi stopniami, osiągnięciami w sporcie, czy markowymi ciuchami, często próbuje zwrócić na siebie uwagę tym, że został zatrzymany przez policję. Innym powodem może być brak autorytetów. Dla wielu nastolatków autorytetem nie są już rodzice, ani nauczyciele. Szukają ich wśród rówieśników, którzy potrafią szybko, często w sposób niezgodny z prawem zarobić pieniądze, albo po prostu stosują wobec innych przemoc. 
Drodzy Nastolatkowie, zgodnie z przepisami za popełnienie przestępstwa może ponieść odpowiedzialność już 15-latek. Młodsi odpowiadają zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich. Gdy osoba małoletnia dopuściła się zbrodni wtedy nie można wobec niej stosować „taryfy ulgowej”. Odpowiada ona jak dorosły za swoje czyny.
Zachęcam do chwili refleksji, czy warto rozpocząć swój start w dorosłość od bycia przestępcą?
Jak żyć ze świadomością, że się to zrobiło ?
Niezależnie od tego, czy jesteś ofiarą, czy świadkiem przestępstwa, skontaktuj się z Policją w możliwie krótkim czasie. Nie daj się zastraszać i manipulować. Nie zapominaj, że Policja, obok sądu rodzinnego jest organem uprawnionym do przyjęcia zawiadomienia o popełnieniu czynu karalnego przez nieletniego. To właśnie Policja zbiera i utrwala wszelkie dowody, jak i dokonuje ujęcia nieletniego.
Możesz również zwrócić się do dyrektora szkoły, pedagoga czy ośrodka opieki społecznej.
Nie bądź z tym sam!


















wtorek, 16 maja 2017

Bez barier



Jeszcze kilkadziesiąt lat temu osoby niepełnosprawne były zepchnięte poza margines życia społecznego. Nie było mowy o protestach, składaniu postulatów i rozmowach ze stroną rządową o poprawie systemu wsparcia osób dotkniętych niepełnosprawnością. Z biegiem czasu zaczęliśmy coraz głośniej mówić o sprawach dotąd przemilczanych. Stereotypowe myślenie, że rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym należy współczuć odchodzi w zapomnienie.
Jak jest postrzegana osoba niepełnosprawna we współczesnym świecie?
Z całą pewnością inaczej niż kiedyś.
Drodzy Nastolatkowie, postawy wobec osób niepełnosprawnych przenoszone są z pokolenia na pokolenie przez kulturę. Ich modelowanie ma swój początek już we wczesnym dzieciństwie.  Polska znajduje się w dużej grupie krajów, które cechuje populacja osób niepełnosprawnych.  Współczesnej młodzieży przyszło żyć w czasach, w których zaobserwować można ogrom działań zmierzających do stworzenia osobom niepełnosprawnym możliwości uczestniczenia w życiu społecznym . Młodzi ludzie żyją utwierdzeni w przekonaniu, że osoby niepełnosprawne mają takie same prawa, jak ci całkiem sprawni. Stereotypy, że osoba niepełnosprawna jest kimś gorszym odeszły do lamusa. 


 Niepełnosprawnych, Krzesło, Engel





Traktowanie osoby niepełnosprawnej w sposób podmiotowy jest czymś oczywistym w dzisiejszych czasach. Osoba taka ma możliwość decydowania o sobie i swoim życiu, co w znacznym stopniu wpływa na kształtowanie jej osobowości. 
Niestety stając z boku, jako osoba sprawna, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile pracy i poświęcenia kosztuje osobę niepełnosprawną i jej rodzinę praca nad sobą. Normalne funkcjonowanie niepełnosprawnej osoby wymaga bowiem sporo wysiłku zarówno z jej strony, jak i ze strony rodziny. Bardzo istotna jest napewno pomoc rodziców, najbliższego otoczenia oraz   pozytywna   socjalizacja   w   okresie  dzieciństwa  i  dorastania. Taka postawa stanowi  element ułatwiający podejmowanie decyzji o aktywności zawodowej i asymilacji społecznej w dorosłym życiu. Dlatego, należą się wielkie brawa wszystkim młodym osobom borykającym się ze swoją niepełnosprawnością, którzy mimo przeciwności losu, idą do przodu, rozwijają się, realizują swoje plany. Po prostu żyją.
Da się również zauważyć, że osoby niepełnosprawne potrafią się cieszyć z najmniejszych sukcesów, są pełne optymizmu i gotowe do walki. Niestety nie zawsze jest to możliwe, gdyż istotny problem w pełnej integracji osób niepełnosprawnych stanowią bariery architektoniczne, transportowe czy sposób komunikowania się. Problem ten szczególnie widać na terenach wiejskich.
Dlatego zachęcam młodzież, by wyszła z odrobiną inicjatywy i chęci i zadbała o swego niepełnosprawnego kolegę i miło spędziła z nim czas.
Być może jest to osoba, która ma nam wiele do powiedzenia ...




 

Wyłączone


poniedziałek, 15 maja 2017

Kocham Cię mamo



Maj to jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku. Wszystko wokół budzi się do życia i rozkwita. To szczególny miesiąc, w którym obchodzimy Dzień Matki.
Do napisania tych kilku słów skłoniła mnie moja tragedia rodzinna.
W ubiegłym roku, w listopadzie zmarła moja matka.
Ubolewam, że wraz z jej odejściem tak wiele rzeczy utraciłam bezpowrotnie.
Nigdy chyba nie zdołam zapomnieć jej dłoni, które stały się nieodwracalnie zimne.
To pożegnanie było bolesne, zbyt wczesne, niespodziewane.
Już nigdy nie doznam jej ciepła, nie usłyszę jej głosu, nie poczuję oddechu.
Jednakże zawsze będę ją kochać i wspominać ciepło.










Chciałabym zachęcić Was drodzy Nastolatkowie do chwili refleksji.
Kim jest dla Was matka? Jakie są Wasze relacje? Co można naprawić?
Jak jest postrzegana przez Was współczesna, wyzwolona kobieta, która potrafi pogodzić obowiązki zawodowe z domowymi?
Wiele współczesnych kobiet doskonale radzi sobie też jako samotne matki. Nie oznacza to, że nie spotykają na swej drodze trudności. Do tych najtrudniejszych chyba zaliczyć możemy niewłaściwe relacje z nastoletnim dzieckiem.
Matka to osoba niezwykle ważna w życiu każdego z nas. To ktoś, kto niejednokrotnie popada w poczucie winy za złe relacje z dzieckiem. ''Co ze mnie za matka, skoro nie potrafię dogadać się z własnym dzieckiem?''. Obwiniając się, zwykle zapomina, że jej kochana córeczka staje się zbuntowaną nastolatką, której właśnie bunt jest wołaniem o pomoc.
Wiele matek nie dostrzega, że ich dziecko dorasta. To, co kiedyś fascynowało ich dziecko, jako przedszkolaka dziś jest dla niego "obciachem". Nastolatek często wybiera wolność zamiast bliskości. Woli izolację od czułości. Nie oznacza to, że nie kocha swoich rodziców.
Przyszło mu stanąć na nowej drodze w stronę dorosłości. Droga ta jest niezwykle trudna. Musi od nowa zdefiniować własne cele życiowe, swoje potrzeby. Przed nim pierwsze zauroczenia, zawody miłośne, poważne decyzje dotyczące wyboru ścieżki edukacyjnej. Kto przyjdzie  mu z pomocą, jeśli nie rodzic? 




Ręce, Razem, Uścisk Dłoni, DaćMatka to osoba z natury bardziej impulsywna i emocjonalna niż ojciec. Może dlatego częściej słyszymy właśnie od matek o tym, jak sobie nie radzą w wychowywaniu nastolatka.
Może zamiast ciągłego narzekania na swoje dorastające dziecko, postarajmy się przejść wspólnie przez ten ciężki dla nas okres. Ustalmy jakieś granice, wyciągajmy konsekwencje, wyznaczajmy obowiązki. Bądźmy konsekwentnym rodzicem, dzięki czemu zbudujemy w oczach dziecka autorytet. 
Drodzy nastolatkowie, jeśli chcecie być dorośli powinniście  również  wziąć na siebie obowiązki dorosłej osoby. Powinniście zaznać nie tylko smaku beztroski, ale również ciężkiej pracy.
Miesiąc maj to doskonała okazja do tego, by okazać swoim matkom trochę ciepła. Czasem wystarczy ciepłe słowo, skromny kwiatek by poczuć się lepiej.
Okazujmy więc swoim mamom miłość, póki nie jest za późno.


Oko, Łza, Smutek, Płakać, Sad, Człowiek

                                      Słowo bywa ulotne, tylko pióro jest wieczne  Słowo wypowiedziane jest zaledwie drgnieniem powietrza, e...